Format muzyki .flac

Sprawy Ogólne oraz Testy, recenzje oraz porównania nasze i naszych użytkowników.

Re: Format muzyki .flac

Postautor: clintruin » śr lis 30, 2011 7:53 pm

Metale to pół biedy, np. muzyka klasyczna, korzystająca z całego pasma głośności, odpada nawet na dokanałówkach (zresztą po ulicy w takich wolę nie chodzić. Korzystam z nausznych, w których może i więcej słyszę gwaru, ale mniejsza szansa, że spotkam się z TIRem).
Z flakami jest taka sprawa, że wiele zależy od procesu produkcji samej muzyki (masówka jest zazwyczaj robiona..."płasko"? Tak na jedno kopyto. Widać to, jeśli chodzi o wspomniany zakres dźwiękowy - wszystko ma być słyszalne także w warunkach pozadomowych) i późniejszego jego ripa. W zależności od konkretnego wydawnictwa i jego cyfrowej formy różnice mogą być albo znaczące, albo pomijalne. Pomijalne będą na tanim sprzęcie albo komóreczkach, co najwyżej stwierdzimy lekką zmianę barwy dźwięku.
A na koniec - muzykę odbieramy nie tylko uchem, a całym ciałem (polecam koncert Sunn O))),hehe). Flaki bardziej mają sens w przypadku głośników niż słuchawek. Puśćcie teraz tego flaka z komórkowego bzyczka :lol:. Z drugiej strony - sporej części uciętych częstotliwości nie słyszymy, ale nasz mózg je odbiera i wykorzystuje podczas lokalizacji dźwięków, co może podbić doświadczenia także na słuchawkach (nausznych).

Tak czy siak - nie widzę sensu bawienia się flakami na 5530, która nawet z MP3 320 nie poradzi sobie tak, jak komputer z byle integrą.
Awatar użytkownika
clintruin
 
Posty: 7
Rejestracja: ndz paź 16, 2011 9:27 am

Re: Format muzyki .flac

Postautor: rossolak » pt gru 02, 2011 5:38 pm

nie radziłbym mówić o metalach że to pół biedy, bo jeszcze skończysz jako oftara na cmentarzu :)

ale tak na serio:
Masz rację, że muzykę odbieramy całym ciałem, ale co niektórzy nie mogą słuchać jej na głośnikach, ze wzglęnu np na małe dziecko śpiące obok (tak jak w moim przypadku).
poza tym, znasz się na tych sprawach z zawodu czy zainteresowania? widzę że twoja wiedza z tego tematu jest szeroka.
rossolak
 
Posty: 35
Rejestracja: pn mar 29, 2010 6:29 pm
Lokalizacja: pleszew

Re: Format muzyki .flac

Postautor: clintruin » pt gru 02, 2011 7:50 pm

nie radziłbym mówić o metalach że to pół biedy, bo jeszcze skończysz jako oftara na cmentarzu :)

Swaróg mnie ochroni.

Masz rację, że muzykę odbieramy całym ciałem, ale co niektórzy nie mogą słuchać jej na głośnikach, ze wzglęnu np na małe dziecko śpiące obok (tak jak w moim przypadku).

Ale to już wykraczanie poza temat, czyli "flaki mobilne na popularnym sprzęcie przenośnym". Chyba, że ktoś w domu nie słucha muzyki na kompie\sprzęcie, tylko także z telefonu (no, czasem sobie umilam granie w Scrabble czy coś innego na mej Nokii).

znasz się na tych sprawach z zawodu czy zainteresowania? widzę że twoja wiedza z tego tematu jest szeroka.

Ot, ze zwykłej ciekawości. Wiedzę (a w zasadzie "luźny zbiór wiadomości") mam duuuuuuuużo mniejszą niż aspiracje, ale się powoli edukuję (z zamiarem tworzenia czegoś własnego). Akurat niczego wybitnie odkrywczego nie napisałem.


Programiki pozwalające odtwarzać flaki muszą być proste, bo zarówno rozmiary, jak i sposób kodowania tych plików bardziej obciążają procek. Nie byłby to jakiś problem, gdyby nie kompletna ich nieintuicyjność oraz innego sortu niewygody w użytkowaniu. To zadziwiające, że na Symbianie chyba tylko PowerMP3 wraz z TTPodem (a i ten ma potężne mankamenty) w miarę strawnie sortują pliki, mają odpowiedniej wielkości przyciski czy w nieodpychające brzmienie (choć tu dużą rolę odgrywa konkretny model telefonu i słuchawek). Codziennie dorzucam nowe albumy, chcę mieć wszystko ładnie podane na tacy, a tymczasem jeden player nie sortuje wg numerów utworów (miłośnikom "szufelki" i pojedynczych tracków to nie przeszkadza, ale słuchanie całych albumów traci sens), inny w ogóle robi z playlisty jakiś groch z kapustą, do tego by otworzyć widok kategorii trzeba wcelować w mikroskopijne przyciski milionkrotnie, zamiast RAZ. Próbowałem się zmuszać do Folderplayów czy innych wynalazków, ale zostałem wierny Powerkowi, który lubi się po prostu wyłączyć, odstawiać maniany i nie generuje dźwięku do końca tak, jak powinien, ale podczas spaceru sprawdza się najlepiej. Awaryjnie pozostał jeszcze TTPod, bo niektóre rzeczy lepiej mi na nim brzmią. No i musiałbym drastycznie obcinać liczbę muzyczek na telefonie, gdybym miał zapychać pamięć formatami bezstratnymi. Niepotrzebne i zwyczajnie niepraktyczne.
Awatar użytkownika
clintruin
 
Posty: 7
Rejestracja: ndz paź 16, 2011 9:27 am

Poprzednia

Wróć do [5530] Ogólne, Testy, Porównania i Recenzje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość